Jest takie miejsce, w którym wciąż działają wynalazki Leonarda da Vinci, a Santa Maria Krzysztofa Kolumba nadal płynie na pełnych żaglach. Tutaj obrazy zmieniają się w kalejdoskopie, a muzyka gra nie ze smartfona, a z pozytywki. Czy to wehikuł czasu? Nie - to Muzeum Techniki i Przemysłu NOT.
Muzeum znajduje się w Warszawie w Pałacu Kultury i Nauki. Zajmuje parter i dwa piętra jednego ze skrzydeł potężnego gmachu. Gromadzi 15 tys. eksponatów dokumentujących rozwój techniki polskiej i światowej. W ekspozycji stałej prezentowane są m.in. dawne pojazdy, maszyny, odbiorniki radiowe, komputery i przedmioty gospodarstwa domowego. Wśród nich są takie perełki jak prasa drukarska z 1846 r., maszyna szyfrująca Enigma – jedyny działający w Polsce egzemplarz, oryginalna lotnia z 1894 r., najstarszy polski motocykl Choiński z lat 20-tych XX wieku, zabytkowe bicykle oraz Marysia - pierwsza pralka mechaniczna polskiej konstrukcji. Są też modele rakiet i urządzeń wykorzystujących energię odnawialną oraz wystawy dotyczące historii górnictwa i hutnictwa.
 |
prawie jak na wczasach w Bułgarii |
Muzeum Techniki jest doskonałym miejscem edukacji międzypokoleniowej. Część pokazywanych przedmiotów dobrze pamiętają dziadkowe, bo sami ich używali (np. rejestratory kart pracy, czy zdobycze polskiej motoryzacji), część znają również rodzice (np. różne modele telefonów). Ciekawe, które z przedmiotów używanych przez naszą córkę Helenkę przejdą do historii? W naszej podróży do przeszłości towarzyszyli nam pracownicy muzeum, którzy chętnie opowiadali o eksponatach i ich historii.
Do 30 września br. w Muzeum Techniki można również obejrzeć wystawy czasowe: „Machiny Leonarda da Vinci” i „Kolejki ks. Janusza. Kolej Bawarska w miniaturze i świat absurdów na kolei” (na drugim piętrze) oraz „Poloneza czas zacząć” (na parterze). Niestety te wystawy mogą być ostatnimi, jakie muzeum przygotowało. Pomimo wysokiej liczby zwiedzających (ponad 200 tysięcy osób rocznie)
placówka boryka się z dużymi problemami finansowymi i być może będzie musiała opuścić dotychczasową siedzibę. Kilka miesięcy temu została uruchomiona kampania pod hasłem
Ratujmy Muzeum Techniki, a
Fundacja Wspierania Muzeum Techniki zbiera środki na uregulowanie zaległych opłat.
 |
Machiny Leonarda da Vinci
rekonstrukcja czołgu |
 |
Machiny Leonarda da Vinci
rekonstrukcja skrzydeł |
Oczami Helenki
Naszej córce najbardziej podobały się machiny Leonarda da Vinci, sala z ruchomą makietą kolejową, wybijanie monet i sala doświadczalna pt. Ciekawa fizyka. Okazało się, że fizyka może zainteresować nawet czterolatkę, jeśli zagra na instrumencie z papierowych tubek i samodzielnie sprawdzi, dlaczego sprężyna sprężynuje, a wahadło się waha. Na wystawie maszyn Leonarda da Vinci można było dotknąć wszystkiego, a gdy Helenka rozmontowała jedno z urządzeń, to wspólnie z tatą i z pracownikiem muzeum złożyła je ponownie. Zwykle nasze wspólne „muzeowanie” z dziećmi trwa około godziny, w Muzeum Techniki spędziliśmy ponad 2,5 godziny...i to jest najlepsza rekomendacja :)
 |
Machiny Leonarda da Vinci |
 |
...i kręci się kręci się koło za kołem |
 |
Ciekawa fizyka |
Praktyczne wskazówki
Duże schody przed wejściem zniechęcają do odwiedzenia Muzeum Techniki i Przemysłu z wózkiem dziecięcym. Postanowiliśmy się nie zrażać i na szczęście okazało się, że w środku można łatwo poruszać się z wózkiem. Sale i korytarze są przestronne, natomiast wejścia do wind są ukryte w różnych tajemniczych miejscach, dlatego przy przemieszczaniu się z piętra na piętro towarzyszyli nam pracownicy muzeum. Dodatkową atrakcją było to, że w drodze do wind odwiedziliśmy różne niedostępne dla zwiedzających miejsca np. dodatkową salę z motocyklami.
Muzeum jest czynne od wtorku do piątku w godz 9.00-18.00 i w soboty i w niedziele w godz. 10.00-18.00. Wstęp jest płatny. Informacja o cenach biletów znajduje się na
stronie muzeum. Niestety brak jest wyznaczonego dnia, w którym wstęp byłby wolny.
Muzeum Techniki i Przemysłu nie bierze udziału w grze
"Raz, dwa, trzy - warszawiakiem jesteś Ty", ale bierze udział
w Grze Pałacowej. Zapraszamy do gry i do przeczytania
naszej relacji z zabawy.